Nawigacja
Konna Grupa Rekonstrukcji Historycznych "KRESY" (K-GRH KRESY)
Strona Główna
O nas
Szwadron Korpusu Ochrony Pogranicza "Olkieniki"
4 Pułk Strzelców Konnych Księstwa Warszawskiego
Forum
Linki
Kontakt
Szukaj

10 Pułk Ułanów Litewskich (10 PUL)
Historia
Sztandar
Barwy pułku
Odznaka pułkowa
Marsz pułkowy
Święto Pułkowe
Galeria
Źródła i materiały historyczne
Teki Andrzeja Siegieńczuka
Współczesne tradycje pułkowe
Anegdoty
Żurawiejki

Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 134
Najnowszy użytkownik: ewa
III Hubertus Kawaleryjski - Skrybicze 2007
Napisane przez admin dnia październik 24 2007 22:25:37
III Hubertus Kawaleryjski – Skrybicze 2007
Tegoroczny hubertus w Skrybiczach był najwcześniejszą imprezą tego typu w naszym regionie. Odbył się 13 października, a więc aż trzy tygodnie przed kalendarzowym dniem św. Huberta, patrona wszystkich myśliwych, jeźdźców i koni. Termin był wybrany tak, aby nie kolidował z innymi gonitwami myśliwskimi w sąsiednich stajniach.
Nie było tym razem niespodzianek atmosferycznych (np. śniegu), a wręcz przeciwnie. Goście z Suwałk – polskiego bieguna północnego, przywieźli nam słoneczną pogodę.
Wszystko było zgodnie ze zwyczajem i regulaminem. Całością operacji kierował z konia master–Komendant. Zamiast sygnału do rozpoczęcia polowania z rogu myśliwskiego była komenda kawaleryjska trębacza. A zamiast prawdziwego lisa jeździec z lisią kitą przyszytą do ramienia.
Przestrzeni do ucieczki „lis” miał dużo, ale tylko trzy nory, do których mógł się schować. Jak się okazało wystarczyło to, żeby wyrównać szansę. W pogoni za lisem wzięło udział kilkunastu jeźdźców, w tym pięć amazonek. I to właśnie one okazały się najbardziej wytrwałe. Wyczekiwały momentu kiedy lis osłabnie i stanie się mniej prze-biegły i bardzie uległy. W efekcie lisią kitę zerwała Joanna Szadkowska z dalekich Suwałk – mistrzyni zimowego kamuflażu. Aby tradycji stało się zadość Asia musi w następnym roku przyjechać do naszej stajni, przypiąć lisią kitę do lewego ramienia i pokazać wszystkim, że na koniu jest nieosiągalna. Wszystko wskazuje na to, że kolejnym razem będziemy gonić całkiem ładnego lisa, a raczej lisicę. Na pewno będzie wielu chętnych do gonitwy. Pytanie tylko komu za rok podda się lis? Zobaczymy.
Pamiętajmy, że zwyczaj biegów myśliwskich św. Huberta przetrwał dzięki jednostkom kawalerii. W tym dniu tradycję tę mieliśmy okazję uszanować.

Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Narodowe Archiwum Cyfrowe